Witamy na Stabłowicach!

Pierwsze tygodnie naszego mieszkania na Stabłowicach i powstał pomysł na blog, forum i konto na Facebooku. W zasadzie czemu nie, czemu nie pisać o miejscu, które jest jednym z najszybciej rozwijających się miejsc w mieście?
I stąd temat i pomysł na to wszystko. Deweloperzy, remontyknajpy – wszystko to z czym stykamy się na co dzień. A! Musi być też gotowanie – jaki bloger nie pisze o gotowaniu, więc będzie o wszystkim tym co dzieję się wokół nas.
A jak się zaczęło to wszystko? Zaczęło się jak u każdego – od nagłej i palącej potrzeby mieszkania „na swoim”, od kredytu i szukania wymarzonego M3. Tak zamieszkaliśmy naStabłowicach. Nie! Wróć! Jeszcze dwa miesiące remontu. Ilość usterek w niewykończonym mieszkaniu powaliłaby każdego. Znacie to? Kiedy wchodzicie do Waszego, albo jeszcze nie Waszego mieszkania i wydaje Wam się, że każda ściana żyje własnym życiem, a Przedstawiciel Dewelopera i jego 5 pracowników wmawiają Wam, że wszystko jest dokładnie tak jak powinno? Znacie, znacie. Później jest już tylko lepiej, po czasie nerwów, stresów i dogłębnego poznania Castoramy zaczynacie mieszkać. Dokładnie tak było u nas. No ale było minęło, z ogromnym kredytem zamieszkaliśmy na Stabłowicach – w 2045r otworzę butelkę szampana i wypiję ją całą ciesząc się, że udało mi się, wszystko moje!
Jeśli macie ochotę towarzyszyć mi w tej przygodzie – zapraszam. Jeśli wiecie co i gdzie na Stabłowicach warto odwiedzić piszcie forum też czeka.
Dzisiaj krótko, z nadzieją, że googlebot w końcu doda mnie do wyszukiwarki.

Etykiety: , , , ,